Porównanie do oryginału

Mafia: Edycja Ostateczna

Maf,

Mafia: The City of Lost Heaven z 2002 roku to jedna z tych gier, o których mówi się "była przed swoim czasem". Stworzyło ją czeskie Illusion Softworks, a napisał i wyreżyserował Daniel Vávra - i to jego wizja gangsterskiego filmu, w który da się grać, zbudowała kultowy status serii. Osiemnaście lat później Hangar 13 i 2K Games wypuściły Mafię: Edycję Ostateczną (25 września 2020), pełny remake zbudowany od zera, wydany osobno i jako część zestawu Mafia: Trilogy. Grę zapowiedziano teaserem trylogii 13 maja 2020, a właściwy zwiastun pokazano sześć dni później. To nie był lifting tekstur - to ta sama historia opowiedziana raz jeszcze, nowym silnikiem, z przepisanymi dialogami i mechaniką dostosowaną do współczesnych standardów. Poniżej zestawiamy obie wersje punkt po punkcie.

Mafia: Edycja Ostateczna

Dwa silniki, dwie epoki

Oryginał działał na autorskim silniku LS3D, który jak na 2002 rok robił wrażenie: realistyczne modele aut i budynków, zmienna pogoda i pora dnia, spójna atmosfera międzywojennego Lost Heaven. To była grafika uznawana wtedy za przełomową.

Edycja Ostateczna korzysta z silnika Fusion - tego samego, na którym powstały przerywniki filmowe w Mafii III - wspartego fizyką Havok. Skok jakościowy jest ogromny: szczegółowe modele postaci, płynniejsze animacje, zaawansowane oświetlenie i cienie, wsparcie HDR. Lost Heaven odtworzono z większą precyzją, z gęstszą zabudową i tłumem, przez co miasto wydaje się żywe, a nie tylko ładne.

Nocne Lost Heaven w Edycji Ostatecznej - miasto, które wydaje się żywe

Najlepiej widać dystans w wymaganiach sprzętowych. Oryginał uruchamiało się na Windowsie 98/ME/2000/XP z DirectX 8.1, procesorze 500 MHz Pentium III lub Athlon, przy 96 MB RAM i 1,8 GB miejsca na dysku - grało się z płyty CD. Edycja Ostateczna w wersji minimalnej oczekuje Windowsa 10/11, Core i5-2550K lub FX-8120, 6 GB RAM i karty pokroju GTX 660 - a w konfiguracji zalecanej 16 GB RAM, GTX 1080 i 50 GB na dysku. Dwie dekady różnicy zamknięte w jednej tabelce.

Ta sama historia, opowiedziana pełniej

Fabuła nie zmieniła się co do kośćca. Rzecz dzieje się między jesienią 1930 a końcem 1938 roku, w schyłkowym okresie prohibicji, w fikcyjnym Lost Heaven. Taksówkarz Tommy Angelo przez przypadek wplątuje się w porachunki mafii i trafia pod skrzydła rodziny Salieriego. Z czasem awansuje, zostaje "namaszczonym" żołnierzem (Made Man), bierze udział w wojnie z rywalizującą rodziną Morello, aż w końcu - rozczarowany życiem w zbrodni - umawia się z detektywem Normanem, by w zamian za ochronę koronną opowiedzieć całą historię i pomóc rozbić klan Salieriego. Ta rama retrospekcji, w której Tommy zeznaje przy biurku, została zachowana.

Tommy Angelo na ulicach międzywojennego Lost Heaven

Świat gry od początku był mocno osadzony w popkulturze gangsterskiej: hotel Corleone wziął nazwę od rodziny z "Ojca chrzestnego" Maria Puzo, a rodzina Morello nawiązuje do jednej z najstarszych realnych rodzin mafijnych w Stanach. Remake pogłębił te postacie i dograł narrację. Scenariusz napisano na nowo, dialogi nagrano z nową obsadą - Tommy'ego gra Andrew Bongiorno, Paulie'ego Jeremy Luke, Sama Trapaniego Don DiPetta, Dona Ennio Salieriego Glenn Taranto, a detektywa Johna Normana Dameon Clarke. Doszły nowe sceny i przerywniki, które rozbudowują postacie poboczne i tło wydarzeń, przez co motywacje bohaterów są czytelniejsze niż w oszczędnym oryginale.

Bohaterowie: te same twarze, inne rysy

Remake nie tylko odświeżył wygląd postaci - często zmienił ich charakter, imię, a czasem w ogóle je wyciął. Sam Tommy z cichego, nieśmiałego taksówkarza stał się pewniejszy siebie i bardziej wygadany już od pierwszej sceny, a Paulie - w oryginale postać na serio - w Edycji Ostatecznej pełni często rolę komediowego luzaka. Wielu bohaterów dorobiło się imion, których pierwowzór nie zdradzał: bezimienny gangster Morella to teraz Dino, dyrektor hotelu Corleone - Howard Davis, radny miejski - Roberto Ghillotti, prokurator - Watkins, kierownik banku - Christopher Marcino. Kilku innych przemianowano (Louie na Lou, Big Biff na Biff), a niektórych po prostu nie ma - z remake'u zniknęli m.in. Idiot Joe, Big Stan, Dick oraz handlarz bronią Żółty Pete wraz ze swoim sklepem (choć jego model wciąż siedzi w plikach gry). Mała Alice Colletti z dziecka zmieniła się w milczącą dorosłą.

Rozgrywka: od 21 misji do współczesnych standardów

Oryginalna Mafia to 21 fabularnych misji łączących strzelaniny z trzeciej osoby, walkę wręcz, pościgi i eksplorację pieszo. Poza całym miastem i okolicą dostępne były dopracowane wnętrza: lotnisko, muzeum sztuki (wzorowane na wiedeńskim Kunsthistorisches Museum), kościół, hotel, opuszczone więzienie, restauracja i bar Salieriego. Do dyspozycji gracz miał 51 klasycznych aut wzorowanych na prawdziwych modelach, plus 19 pojazdów bonusowych (w tym pięć klasycznych bolidów) odblokowywanych po ukończeniu gry. Auta pojawiały się stopniowo wraz z fabułą, a zanim dało się je prowadzić, Tommy musiał najpierw nauczyć się je kraść. Gra słynęła też z modelu zniszczeń - pojazdy realistycznie się psuły i uszkadzały w kolizjach. Poza kampanią oryginał oferował tryby Free Ride i Free Ride Extreme, a dwa lata później doczekał się wersji na PlayStation 2 i Xbox (2004); konsole musiały pójść na kompromisy wydajnościowe, ale w zamian dostały wyścigowy tryb Grand Prix, którego zabrakło na pecetach.

Ulice Lost Heaven odtworzone w Edycji Ostatecznej

Edycja Ostateczna zachowuje ten szkielet, ale unowocześnia niemal każdy system. Doszły osłony, dopracowana walka wręcz i ciche likwidacje (stealth takedowns), a strzelanie działa przez koło broni - dwa palne (jedno- i dwuręczne), slot na broń białą oraz granaty i koktajle Mołotowa. Po raz pierwszy w serii pojawiły się motocykle. Auta trafiają automatycznie do garażu, który odblokowuje się w misji "Fair Play"; można je malować, przerabiać i testować na jeździe próbnej. Pojazdy zużywają paliwo (tankuje się je na stacjach Trago, a na resztkach benzyny auto ledwie wlecze się 25-30 km/h), a jeśli komuś nie w głowę realizm, opcja Skip Drive przewija dojazdy do celu misji. Wróciła też arcade'owa Free Ride. Poszukiwanie przez policję rozłożono na skalę od 1 do 5 gwiazdek, a świadkowie mogą wezwać patrol.

Diabeł tkwi w szczegółach

Skoro remake budowano od zera, zmianie uległy też dziesiątki detali, które łatwo przeoczyć. Część dzielnic i obiektów przemianowano: Hoboken to teraz Holbrook, New Ark - North Park, Oak Hill - Beech Hill, most Giuliano - Giuliani, a kościół w Downtown nosi wezwanie św. Michała. Bar Salieriego oraz tor wyścigowy przeniesiono w inne miejsce miasta, a sklep Żółtego Pete'a zniknął z mapy. Zmieniły się fikcyjne marki - papierosy LuckyBird ustąpiły miejsca Big Break, napój Pepe Cola stał się Swift Colą, stacje Traco - Trago, a bank First National - Grand Imperial. Nowe nazwy dostały nawet samochody: Silver Fletcher to w remake'u Eckhart Fletcher, Thor 810 - Berkley 810, a Trautenberg Model J - Trautenberg Sport. Przemodelowano też arsenał: karabiny i pistolety straciły prawdziwe nazwy na rzecz ogólnych opisów, wypadł radziecki Mosin-Nagant, a z broni białej - łom, stalowa rura czy kastet (w zamian doszła metalowa rurka). Drobiazg, który wychwycą tylko weterani: po torach Lost Heaven wciąż suną pociągi, ale w Edycji Ostatecznej służą już wyłącznie za tło - nie da się nimi podróżować, jak w oryginale.

Tryb "Klasyczny" - ukłon w stronę weteranów

Oryginalna Mafia była wymagająca i tego trudno się oduczyć. Dlatego remake obok poziomów łatwego, normalnego i trudnego oferuje tryb Klasyczny, który celowo przywraca bezwzględność pierwowzoru. Tommy traci wtedy więcej zdrowia, misje na czas dają mniej sekund, apteczki leczą tylko część paska, a jazda przełącza się w tryb symulacji. Policja reaguje na więcej przewinień, wrogowie znikają z minimapy, znikają też punkty nawigacji i podpowiadające drogę znaki, a przy przeładowaniu traci się amunicję pozostałą w magazynku (regeneracja zdrowia sięga wtedy zaledwie około 20 procent). To najbliższy dostępny sposób, by zagrać w remake tak, jak grało się w 2002 roku.

Nowa zawartość: znajdźki, DLC i powiązania z trylogią

Świeżym pomysłem remake'u są kolekcje porozrzucane po całym Lost Heaven - część widać na minimapie, do innych trzeba dojść po tropach. Zbiera się magazyny: Dime Detective, Black Mask, Super Science Stories i Terror Tales (po 20 sztuk każdego), komiksy Gangsters Monthly (10), karty papierosowe z gangsterami ery prohibicji (22), pocztówki z Lost Heaven (5) oraz 50 tajemniczych lisów ukrytych w osobliwych miejscach. To dziesiątki godzin dodatkowej eksploracji, której oryginał w ogóle nie znał.

Do tego doszły dwa pakiety DLC: Chicago Outfit Pack (bonus za przedsprzedaż, z ekskluzywnym autem, złotym pistoletem i strojem) oraz Black Cats Motorcycle Pack, odblokowywany przez powiązanie konta 2K. Posiadanie Edycji Ostatecznej wynagradzano też w reszcie serii - odblokowywało strój i taksówkę Tommy'ego w Mafii II i Mafii III: Edycji Ostatecznej. Twórcy zostawili nawet ukłon dla fanów: datę premiery, 25 września, wybrano nieprzypadkowo - tego samego dnia rozgrywa się epilog oryginału, do którego seria wróciła w Mafii II.

Dźwięk, muzyka i odbiór

Ścieżka dźwiękowa zawsze była mocną stroną Mafii - klimatyczny, przedwojenny jazz i muzyka klasyczna budowały nastrój równie mocno co fabuła. W Edycji Ostatecznej muzykę nagrano i zremasterowano na nowo, dorzucając kompozycje spinające całość; motyw przewodni ("As Good a Place as Any to Start") stworzył Jesse Harlin. Doszedł dźwięk przestrzenny, poprawione efekty otoczenia i nowa obsada głosowa.

Warto pamiętać, z czym remake musiał się mierzyć. Oryginał zebrał świetne recenzje - IGN wystawił 9,2/10, a GameSpot 9,3/10, pisząc wprost, że to jedna z najlepszych gier roku; magazyn Playboy skwitował go hasłem "propozycja nie do odrzucenia". Do 2007 roku gra sprzedała się w dwóch milionach egzemplarzy i dorobiła oddanej społeczności, która pielęgnuje ją do dziś. Edycja Ostateczna nie musiała więc naprawiać legendy, tylko przełożyć ją na współczesny język - i właśnie to robi.