GameCorner - wrażenia z gry

Acozz, 3

Redaktor GameCornera przyznał szczerze, że na drugą Mafię nie czekał - w pierwszą grał bez większego entuzjazmu, a poziom jego ekscytacji równał się zeru. Po zagraniu w wycinek pełnej wersji wszystko się zmieniło: spodziewałem się gry dobrej, ale nie aż tak dobrej.

Mafia II - ostrzał z kabrioletu

To nie jest GTA. Choć na pierwszy rzut oka Mafia II wygląda jak gra Rockstara - tak samo spaceruje się ulicami, kradnie wozy i jeździ nimi na misje, mijając sklepy z bronią i meliny - to wrażenie jest złudne. W GTA IV na pierwszym planie stało wielkie Liberty City i otwarty świat, a fabuła schodziła na drugi plan. W Mafii II jest dokładnie odwrotnie: to opowieść jest najważniejsza, a wielkie miasto stanowi jedynie tło dla gangsterskiej sagi.

Konstrukcja rozdziałów. Gra, podobnie jak poprzedniczka, podzielona jest na fabularne rozdziały - to nie jest nudne życie dzień po dniu, lecz wyłuskane z niego najciekawsze fragmenty. Autorzy potrafią przeskoczyć kilka dni, tygodni, a nawet lat. Recenzent grał w rozdziały drugi, piąty, dziewiąty i dziesiąty - a między pierwszym a ostatnim minęło osiem lat (od 1943 do 1951 roku). Ma to swoje minusy (brak dynamicznego cyklu dnia i nocy), ale i ogromne plusy: Empire Bay widocznie się zmienia - inne pory roku (zaczynamy zimą, w 1951 bawimy się latem), inne stroje przechodniów, a przede wszystkim inne modele samochodów na ulicach i inna muzyka w radiu. Ta zmiana robi wrażenie większe niż najpiękniejsze zachody słońca w Liberty City - a samo miasto jest bardziej żywe niż w GTA IV.

Misje jak osobne historie. Z pozoru to standard: jedziesz z punktu A do B po zlecenie, potem do C, gdzie czeka mnóstwo strzelania, i wracasz po zapłatę. Ale tylko z pozoru - każda misja jest pieczołowicie wyreżyserowana i opatrzona kilkukrotnie większą niż w GTA liczbą przerywników filmowych. Żadna nie jest po prostu "misją", lecz osobną gangsterską historyjką, ze zmiennym tempem i punktem kulminacyjnym. Recenzent opisuje jedną z nich: trzeba odnaleźć porwanych przez konkurencję gangsterów z zaprzyjaźnionej Rodziny. Najpierw jedziemy pod pewien lokal, potem śledzimy samochodem podejrzanego (co nie jest proste, bo on ma szybką sportową brykę, a my to, co buchnęliśmy z ulicy - z minigrą otwierania zamka), następnie kanałami przedzieramy się do rzeźni, niezauważenie przekradamy przez tłum goryli i świńskie tusze, lądujemy w sali, gdzie brutalnie przesłuchują "naszych", zaliczamy całkiem niezłą walkę pięściarską i fajny zwrot akcji - a to wcale nie była najlepsza z czterech misji, w które grał.

Werdykt. Mafia II jest mistrzowsko opowiedziana i niesie gracza na włoskiej, gangsterskiej fali. Wielkie otwarte miasto to tylko tło dla bandyckiej sagi będącej połączeniem Ojca chrzestnego, Chłopców z ferajny i Crime Story - a w grze nie zabraknie scen wprost nawiązujących do tych klasyków (recenzent dostrzegł przynajmniej jedną już teraz). Słowem: zapowiada się wyśmienita gra.

Komentarze

Ten materiał jest starszy niż 2 miesiące. Nie możesz dodawać pod nim nowych komentarzy.
Awatar użytkownika Kwas1217
Kwas1217
21 lipca 2010, 14:04
No dobra, porówanianie mafii II z gta IV prawie w porządku jak dla mnie, ale, ALE nie wolno zapominać o tym, że rockstar stworzył o wiele więcej części swojej sagi w 3D bo aż 4 nie licząc VCS i LCS na PS2. Po za tym gta zapewnia jednak za kazdym razem i przy kazdym swoim tytule o wiele wiecej rozrywki. Tak naprawde w gta III pogralem sobie dluzej niz w mafie bo tam bylo tak naprawde nudno. W gta III mialem np. wyrzutnie rakiet a w mafii co? magnum... Oczywiscie trzeba podkreslic ze nad mafia pracowali przez 8 lat i to bardzo dobrze bo znaczy to ze gra bedzie dopracowana perfekcyjnie lecz nie zmienia to faktu, ze w drugą odslone mafii nie pogram sobie w dluzej niz miesiac gdyz potem zrobi sie po prostu nudno. Jezeli wszystko ma sie toczyc wg tylko i wylacznie fabuly, bedzie przez to malo wolnosci, miasto po za tym jest mniejsze od nawet liberty city co mnie dziwi, bo po za dopracowaniem graficznym i detalami to przez 8 lat mogli zrobic cos jeszcze bo to straszny szmat czasu. I na koniec jestem bardzo ciekaw jak bedzie wygladala rozgrywka po ukonczeniu misji głownych. Jezeli okaze sie ze nie bede mogl sobie wybrac np w jakiej z 4 pór roku grac i jezeli okaze sie, ze rzeczywiscie nie bedzie uplywal czas (dzien, noc) to jak dla mnie mafia nie zabierze mi niestety naprawde wiecej niz miesiac ... :( I jeszcze raz podkreslam ze rockstar zrobil 4 gry moze mniej dopracowane ale 4, a 2K czech tylko 2, dporacowane, ale mniejsze i nudniejsze, a po za tym do konca 2011 na pewno wyjdzie GTA V, bo za duzo sie o tym mowi i wtedy rockstar bedzie mial juz 5 gier a 2K czech dalej tylko 2 i za nim wyjdzie kolejna mafia to wyjdą kolejne i kolejne gta...
Awatar użytkownika Damianuss
Damianuss
21 lipca 2010, 10:11
Autor trochę przesadził z tym ciągłym wywyższaniem Mafii2 nad GTAIV. Skoro to dwie różne gry to po cholerę w ogóle porównuje. GTA to sandbox, Mafia 2 nie i koniec imprezy. Zdziwiłem się trochę kiedy przeczytałem, że zabraknie cyklu dnia i nocy. Do dzisiaj sądziłem, że przynajmniej on tam będzie skoro już mamy to ograniczenie wolności. Nie chciałbym aby Mafia 2 była grą na jeden raz : /.
Awatar użytkownika Yogii26
Yogii26
21 lipca 2010, 01:30
No po fali informacji będzie czas na ich podsumowanie i porównania. Tak to już bywa... Pociechą jest to że mamy prawie koniec lipca a sierpień idzie nieubłaganie :D. Z jednego powodu się ciesze (sami wiecie z czego), ale z drugiej strony to coraz bliżej do początku szkoły. Sierpień i potem ten wrzesień... Ale miło spędzę sierpień na graniu w wolnych chwilach w Mafię 2 :D