Gamecorner odpowiada na pytania
Redaktor GameCornera odpowiedział na krzyżowy ogień pytań czytelników. Zastrzegł przy tym, że grał w zaledwie cztery z kilkunastu misji, więc na pytania o fabułę odpowiadać nie może - ale to, co wie, przekazuje bez ogródek. Oto najważniejsze kwestie:

Czy będą "znajdźki" i nagie kobiety? Owszem. W każdym epizodzie można znaleźć walające się egzemplarze Playboya, a po ich zebraniu na cały ekran wyskakuje rozkładówka z epoki - podretuszowana i uwspółcześniona. Coś jak karty z panienkami w Wiedźminie, tyle że bardziej realistyczne. Czy w grze są sceny seksu - tego recenzent nie wie, bo w jego czterech misjach się nie pojawiły.
Czy gra chodzi płynnie? Na zestawie Core 2 Duo @2,66 GHz, 4 GB RAM, GeForce GTX 260 i Windows Vista 32-bit gra w rozdzielczości 1680×1050 działała idealnie - 40-60 klatek na maksymalnych ustawieniach. Po włączeniu Apex PhysX bywało gorzej: na średnim poziomie efektów potrafiło w zamkniętym pomieszczeniu spaść do 20 klatek i mniej tylko dlatego, że płaszcz powiewał podczas zbiegania ze schodów. Recenzent szybko tę fizykę wyłączył.
Czy zachowano klimat lat 50.? Zdecydowanie - choć gra zaczyna się w 1943 roku i dopiero potem przechodzi w lata 50., a samo to przejście robi niesamowite wrażenie: zmienia się miasto, samochody (zdaniem autora "siedem razy lepsze niż w GTA"), muzyka w radiu (tylko trzy stacje, ale grające inaczej w zależności od epoki - w latach 50. dało się rozpoznać sporo prawdziwych przebojów) oraz stroje przechodniów. Włoska mafia przedstawiona gdzieś pomiędzy powagą Ojca chrzestnego a luzem Chłopców z ferajny.
Liberty City czy Empire Bay? Zdecydowanie Empire Bay, mimo że jest mniejsze. Na ulicach jest więcej ludzi i samochodów, a całość wygląda bardziej wiarygodnie i spójnie - można nawet wyjrzeć przez okno mieszkania i po prostu obserwować ruch uliczny. Sklepy i bary są ciekawiej dopracowane niż w GTA IV, a mieszkańcy działają według losowych skryptów (spacerują, rozmawiają, czasem wdają się w bójki). AI nie było jednak jeszcze dopięte - bywa, że policjanci nie reagują, a piesi czasem pchają się pod nadjeżdżające auta.
Czy obowiązują przepisy drogowe? Tak - przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym i większość stłuczek wywołują reakcję policji (choć nie zwykła kradzież auta). Łatwo jednak zwiać albo przekupić gliny. Gorzej z poważniejszymi przestępstwami: wtedy policja goni przez całe miasto, strzelając na ostro. A patroli - pieszych i samochodowych - jest naprawdę dużo, o wiele więcej niż w GTA, więc nawet wybicie szyby w aucie najpewniej zostanie zauważone.
Komentarze