Frankie dostał pozdrowienia!
Nasz dobrze już znany detektyw, Frankie Potts, na własnej skórze przekonał się, co znaczy maczać palce w sprawy Mafii. Przez ostatnie tygodnie, narażając życie, dostarczał nam świeżych informacji z brutalnego mafijnego półświatka - aż do dziś. W jego mieszkaniu, na stole, leży kolejny raport... tyle że tym razem dokończył go ktoś inny.

I tak oto dobiega końca trwająca szesnaście tygodni interaktywna opowieść The Story of Frankie Potts - jeden z najciekawszych elementów kampanii promocyjnej Mafii II. Przez te wszystkie tygodnie śledziliśmy poczynania tajnego agenta FBI, który przeniknął w struktury rodziny Falcone, fotografował gangsterów, podsłuchiwał ich rozmowy i skrzętnie nanosił kolejne tropy na mapę Empire Bay. Ostatni raport, skierowany do zastępcy dyrektora FBI, urywa się w pół słowa - zalany krwią i opatrzony nakreślonym czerwoną ręką dopiskiem: "Give my regards to Hoover" ("Pozdrów ode mnie Hoovera"). Mafia w końcu go rozpracowała. Pełnego tekstu nie cytujemy - na MafiaTown nie używamy wulgaryzmów - ale wymowa sceny jest jasna: za zbyt głębokie wejście w "rodzinę" płaci się najwyższą cenę.
To gorzkie, ale jakże mafijne pożegnanie z bohaterem, który tak wydatnie umilał nam oczekiwanie na premierę. Dzięki za wszystko, Frankie! Za podesłanie newsa dziękujemy użytkownikowi Grisha.
Źródło: Lokum Frankiego Pottsa, podsumowanie działalności Pottsa
Komentarze