Miasto w Mafii III będzie nosić fikcyjną nazwę

nivener,

Redaktorzy Game Informera przeprowadzili z deweloperami z Hangar 13 obszerną rozmowę o mieście, w którym toczyć się będzie akcja najnowszej Mafii.

Nowy Orlean - Mafia III

Jak zdradza Haden Blackman, szef studia i jego dyrektor kreatywny, na początku brano pod uwagę kilka miast - ale to właśnie Nowy Orlean przyciągał twórców najmocniej:

Mieliśmy krótką listę miast, w których chcieliśmy umiejscowić akcję, jednak najmocniej ciągnęło nas do Nowego Orleanu - ze względu na jego różnorodność. To miejsce, gdzie miesza się wiele kultur i stylów muzycznych: wszechobecny jazz, religia voodoo czy Dzielnica Francuska. Wszystko to daje bardzo interesującą mieszankę.

Co istotne, choć miasto jest wzorowane na Nowym Orleanie, nie będzie nosić jego nazwy. Twórcy nie chcieli sobie narzucać ograniczeń - woleli tak zmodyfikować metropolię, by była przyjemniejsza w rozgrywce, niekoniecznie w stu procentach wierna pierwowzorowi. Stąd m.in. brak słynnego stadionu Superdome (zająłby zbyt dużo cennej przestrzeni).

Nowy Orlean - Mafia III

Inne zmiany dotyczą choćby palm, które widzieliśmy na pierwszych screenach:

Kiedy zaczęliśmy implementować Canal Street, palmy przy ulicy wydały nam się bardzo małe i nierozwinięte. Zastanawialiśmy się nawet, czy nie pracujemy na złych assetach - ale artyści wyjaśnili, że w 1968 roku palmy w tym miejscu dopiero co zasadzono, więc faktycznie były takie małe. Dzisiejszy gracz oczekuje jednak pełnowymiarowych palm, więc takie umieściliśmy w grze.

Twórcy znacznie zmienili też układ ulic. Oryginalne arterie Nowego Orleanu z tamtego okresu są bardzo ciasne, pełne skrzyżowań pod kątem 90 stopni - co nie sprzyja szaleńczym pościgom. Hangar 13 poszerzyło więc ulice i przebudowało część skrzyżowań, a do tego dorzuciło podziemne kanały wodne, których w prawdziwym mieście być nie może.

Nowy Orlean - Mafia III

Ciekawostka: projektując miasto, studio inspirowało się zasadami Walta Disneya. Tworząc Disney World, Disney chciał, by zwiedzający z każdego miejsca w parku widzieli jego najważniejsze punkty orientacyjne (jak zamek Kopciuszka) - dzięki czemu wciągali się w głąb parku bez potrzeby zaglądania do mapy. Nazywał je "Weenies". Idąc tym tropem, panoramę gry wypełniono takimi punktami: naziemnymi cmentarzami, starymi katedrami, nadwodnymi kafejkami czy kamienicami w stylu francuskim (odtworzono nawet nieistniejącą już operę przy Bourbon Street).

Jak ostatecznie będzie się nazywać ta metropolia? Tego twórcy na razie nie zdradzają - i wygląda na to, że utrzymają nazwę w tajemnicy jeszcze przez jakiś czas.

Źródło: gameinformer.com

Komentarze

Ten materiał jest starszy niż 2 miesiące. Nie możesz dodawać pod nim nowych komentarzy.
Nie ma żadnych komentarzy.