Ja nienawidziłem i nienawidzę dwóch misji:
Czysta Gra, a konkretniej ten Wyścig, gdyż nienawidziłem nigdy wyścigów i dalej nienawidzę. Jest on długi i trudny, poza tym według mnie nie ma ani mafijnego klimatu ani klimatu wyścigów lat trzydziestych.
Druga tyczy się misji na parowcu. Nieciekawa, mogłaby być raczej jakaś strzelanka na parowcu czy coś, albo ukryty Thompson. Ogółem, cokolwiek! A tak jedynie to mordowanie radnego daje nieco adrealinki, ale i tak 90% tej misji to bieganie od toalety do kapitana, a potem czekanie aż radny przyjdzie.
Co do ostatniej misji, to na początku miałem te same przeczucia co user pare postów wcześniej - że zapewne zabiję Sama, po czym do galerii przyjdzie Salieri i paru jego goryli i ich też trzeba będzie zabić, po czym Tommy ranny ucieknie z galerii. Jednymi z powodów że takie miałem przewidywania był cel misji w galerii (Było napisane "Zabij wszystkich!" podczas gdy był już tylko Sam, sądziłęm, że ktoś jeszcze wpadnie) oraz fakt, iż była możliwość odwiedzenia Lucasa Bertone'a.