Jest taki naród w Europie, któremu nie można dogodzić. Ten naród to...
POLACY. W grudniu marudzą, bo śniegu nie ma na święta i w ogóle ("Piękną mamy wiosnę tej zimy"), bo zima wtedy powinna być. Teraz kiedy mamy styczeń i w końcu przyszła zima, znowu źle. Bo piździ, bo siarczysty mróz, bo wieje zimny wiatr i tak dalej, i tak dalej... Ręce człowiekowi opadają, kiedy widzi takie tematy. Jest zima, no i co z tego?! Takie są prawidła natury, że w tym czasie jest zima, mróz i koniec. Trzeba wziąć się w garść, nie zrzędzić i tyle. Takie mrozy da się przeżyć

Głowa do góry, ludzie! W lipcu będziecie narzekać, że upał, a w październiku, że ciągle deszcz pada?
Jak chcecie się już się na takie tematy podzielić to w porządku, nikt nikomu nie broni, ale na SB, a nie na forum. Proponuję wyrzucić to do kosza.